Sentymenty sentymentami, ale miejsce w piwnicy też jest potrzebne. Kilka lat to trwało, ale w końcu trzeba było podjąć właściwą decyzję i przenieść archiwum niesprzedanych egzemplarzy LOOPa gdzie ich miejsce - czyli na makulaturę. A że w przedszkolu hackera zamieniają sobie makulaturę na papierowe ręczniki to się nawet ucieszyli i sami przyjadą zabrać. Z takiej okazji nie można było nie skorzystać. :D
A jest co zabierać. Dziś w końcu wziąłem się za siebie i wytargałem wszystko blisko wyjścia (zawalając pralnię). Jest tego tałatajstwa 1,125m3 czyli jakieś 1350kg (paczka 0,004m3 ważyła 4,8kg przynajmniej wg. wagi do ważenia ludzi :D).
Był zawalony regał w hakierowni, zostały pamiątkowe fotki (i jedna nadal zawalona półka, nie wiem po co mi więcej niż jeden komplet, ale nie mogłem wyrzucić wszystkiego :D).
Wystarczy widać spędzić na świecie cztery i pół roku i pewne rzeczy stają się jasne. Wracaliśmy sobie dziś jak gdyby nic do domu, aż tu nagle…
Hacker: Kobiety się tak zawsze denerwują.:D
Tata: (Najpierw się zachłysnął był) Co Ty mówisz? Wszystkie kobiety?
Hacker: No wiesz. Im większa kobieta tym się bardziej potrafi denerwować.