Hacker: Tatusiu, nie idź dzisiaj do pracy
Tata: Uhm, chodź puścimy tu baję o Lwie zaraz, najpierw tu, teraz tu...
- Usiądź tu ze mną.
- No jak mam Ci na kolanach siedzieć? No co ty, teraz tu klikniemy...
- Babaaa! Przynieś tacie krzesło bo on jest zmęczony!
Jest coś co od dawna chciałem zacząć notować, ale kurka co tu dużo gadać, leń jestem. Dziś hacker mnie zmusił...
Hacker: Mamusiu, płakałem dziś za Tobą.
Mama: Kiedy?
- No teraz jak byłem z tatą.
- A dlaczego płakałeś?
- No bo tak czasem bywa mamusiu.