Wróciłem! Miałem nie miec skąd wracać, bo nie miałem wyjeżdżać a tu nagle taaaka niespodzianka... w czwartek pojawiła się szansa na wyjazd, w piątek potwierdzona, a w niedzielę oglądałem juz świat z ponad szczytów Monte Grappa! Niezłe wariactwo, ale takie wyjazdy dają chyba najwięcej satysfakcji. Pogoda jak to w górach, raz lepiej raz gorzej, jeden dzień nawet padało, a w jeden było mniej niż 25C w cieniu :]
No i loodzie. Na campingu koło Antica Abazzia zawsze znajdzie się grono warte przetestowania wyrobów lokalnej winiarni, ale w tym roku ilość wprost proporcjonalna do jakości kompanów przerosła najśmielsze oczekiwania. Serce rośnie kiedy się porusza między tymi wszystkimi świrami, swoją drogą łatwo potwierdzić postawiona już wielokrotnie teze, że za paralotniarstwo biorą się specyficznego sortu ... dziwaki (napiszę żeby nie było ;-)
Nieststy nawet w Bassano nie można siedzieć w nieskończoność (Kaktus może ale to inna historia ;-) i trzeba było wrócić ... i wiecie co ... w tej Polscem jak fajnym miejscem by onba nie była to pogodę to mny jednak mamy do luftu :]
W serwisie
Info Lama zdaje sie odkryto genialny sposob na spam w komentarzach ... zepsuty formularz uniemozliwia dodanie komentarza ... takze tego ze spamem ... iscie microsoftowe rozwiazanie preoblemu :D
Jassne ...
Z tego wychodzi ze nie dozyje XXI wieku :D