Sam bym takiego scenariusza nie wymyslił ... dzis mialo miejsce planowane wyłączenie chrome.pl z powodu niemania pradu. Niemanie pradu jest duzym problem dla uzadzen elektrycznych (jak elementy zasilacza komputerowego na przyklad), w zwiazku z czym wylaczenie bylo w pelni usprawiedliwione. W domu oczywiscie zostawilem zalogowany kompek na wariat@chrome.pl/Mickey, do pracy poszedlem z wariat@chrome.pl/Fred.
W pracy mam internet przez modem i 02021... wiec zwykle robei tak, ze rano sie wdzwaniam, lacze z serwerem i tak zostawiam, pozniej tylko zdejmuje polaczenie tel co powoduje wylogowanie i permanentne proby zalogowania ktore koncza sie powodzeniem tylko jesli sie znowu wdzwonie, dzieki temu nie jestem zmuszony za kazdym polaczeniem wpisywac od nowa kilkunastoliterowego hasla do GPG co juz dawno uznalem za najwieksza upierdliwosc paranoidalnego systemu szyfrowania wiadomosci.
W godzinach okolopoludniowych wdzwonilem sie w siec i zauwazylem ze Psi sie nie loguje ... ocho ... wylaczone pomyslalem, i sprawe olalem ... w koncu mialo byc wylaczone i jest wiec co w tym nadzwyczajnego. Zgarnalem e-maile i juz "zdjalem siec".
I tak raz na jakis czas az w pewnym momencie przy polaczeniu z tpnet Psi swignal mi jakims dziwnym
błędem autoryzacji. Najpierw pomyslalem, ze pewnie dostal swira od "niemania chrome" ale ... okazalo sie ze
www.chrome.pl hula w najlepsze wiec jabber tez zapewne powinien.
sprobowalem drugi raz, trzeci, czwarty ... w kolko to samo.
Wylaczylem SSL - nie pomoglo, wylaczylem GPG -> nic. raz na jakis czas pojawia sie info, ze komus wcielo roster czy posiakalo jakies dane ... w koncu i na mnie musialo trafic. Wlaczylem zapasowe konto na jabber.org, zalogowalem sie i poslalem krotka wiadomosc do
Miłościwie nam Adminującego Smoka z zapytaniem co to i dlaczego? W międzyczasie zauważyłem, że mimo iż nie mogę się zalogować jako wariat@chrome.pl/Fred o tyle zasób domowy (wariat@chrome.pl/Mickey) wisi w najlepsze
zalogowany, a jego dzialanie przetestowalem wysylajac do niego niezaszyfrowana wiadomosc o tresci "test" i sprawdzajc via telnet czy owa wiadomosc trafila do events-chrome.xml (czy jak tam). Trafiła więc nie była to fatamorgana.
Po jakimś czasie mniej więcej róWnocześnie doszliśmy do wniosku, że
Serwer chrome.pl twierdzi nie, że moje hasło jest błędne, a jest uwaga:
Not Implemented
Dowiedziawszy się, że przypadek mój jest klasy
"ale jaja..." uspokoiłem się znacznie, bo z doświadczenia wiem, że przypadki "dziwne" uzyskują niejako automatycznie wysoki priorytet, utrzymywany przez proces ciekawość świata.
Później musiałem się na chwilę rozłączyć, po ponownym polaczeniu odpalilem konsole XML i dokonalem proby polaczenia z chrome.pl ...
POSZŁO ... wysłałem więc do
Miłościwie nam Adminującego Smoka niedwuznaczne "Dzięki!" i pomyślałem, że rozwiązanie zagadki szef na pewno wysłał mi na jabber.org gdzie rozmawialiśmy.
I wiecie co ... tak Właśnie ... na jabber.org nie mogę się zalogować bo serwer udaje że go nie ma :/
Dziś nie jest mój dzień na jabbera...