Ostatni ranking Gemiusa wskazuje nieznaczny (i zapewne chwilowy) wzrost popularności IE, i jednocześnie spadek udziałów prawdziwych przeglądarek. I normalnie, każdy by powiedział, że to pewnie korekta wyników, że po malu wakacje się zaczynają to dzieciaki (z wystawionymi już ocenami) olewają szkołę, że maturzyści włączyli komputery bo czas w końcu zacząć się uczyć, że ...
I pewnie tak właśnie jest, tylko dlaczego mam jednocześnie wrażenie, że nagłą zmianę spowodowała dość szeroko krytykowana akcją Explorer Destroyer, czyli krótko mówiąc tym, że ktoś zaczął płacić za zmianę browsera z IE na spatchowanego Firefoxa (jeśli dobrze rozumiem, jest to Firefox z google bar extension w pudełku, vel instalce).
BTW jeśli ktoś się zdecydował niech się pochwali za jakiś czas jakie zyski sobie wygenerował ;-)
A jak już jesteśmy przy promowaniu to przypominam, że najważniejsze są dobre argumeny, te z Kill Bill's Browser bardzo mi odpowiadają. :D
P.S. Tak ... nie ma to jak sobie pogdybać przy kawusi :)
Za kilka tygodni będzie po konkursie, strony znikną i baza Google sama się oczyści. Wiemy to na pewno, bo się na tym znamy i jesteśmy pr0 mastahy.A w rzeczywistości Google na to ich durne zapytanie konkursowe nadal (niespełna pół roku po zakończneiu konkursu) zwraca 631'000 wyników.