Udawany grzyb - odsłona 1

trackback

Od dłuższego czasu chciałem się przyjrzeć qemu i postawić gdzieś windowsa który może się przydać jak się skrypty w firmie wysypią lub zaczną wymagać poprawek. Co mnie powstrzymywało to konieczność kompilowania qemu za pomocą starego gcc-3.3.6. Plan był taki, że spróbuję, jak będę naprawdę potrzebował windy, lub kiedy w końcu cudactwo zacznie się kompilować nowym gcc.
Stało się jeszcze inaczej (i dobrze, bo na razie winda nie chce współpracować), upgradeowałem Sun java do wersji 1.6, który również kompilować się chce tylko starym gcc (co za świat :D). Java problem załatwia sama (przełącza się na stare gcc i z powrotem na nowe po kompilacji), z qemu trzeba ręcznie.

No bo to tak: coyote ~ # emerge -avD qemu * qemu requires gcc-3 in order to build and work correctly * please compile it switching to gcc-3. * We are aware that qemu can guess a gcc-3 but this feature * could be harmful. Czemu się dziwimy (ebuild od java jakoś umie sam), ale się nie poddajemy i przełączamy gcc. coyote ~ # gcc-config -l [1] i686-pc-linux-gnu-3.3.6 [2] i686-pc-linux-gnu-4.1.2 * coyote ~ # gcc-config i686-pc-linux-gnu-3.3.6 * Switching native-compiler to i686-pc-linux-gnu-3.3.6 ... >>> Regenerating /etc/ld.so.cache... [ ok ] * If you intend to use the gcc from the new profile in an already * running shell, please remember to do: * # source /etc/profile coyote ~ # source /etc/profile i mergujemy raz jeszcze, po czym przywracamy domyślne (nowe) gcc coyote ~ # -avD qemu coyote ~ # gcc-config -l [1] i686-pc-linux-gnu-3.3.6 * [2] i686-pc-linux-gnu-4.1.2 coyote ~ # gcc-config i686-pc-linux-gnu-4.1.2 * Switching native-compiler to i686-pc-linux-gnu-4.1.2 ... >>> Regenerating /etc/ld.so.cache... [ ok ] * If you intend to use the gcc from the new profile in an already * running shell, please remember to do: * # source /etc/profile coyote ~ # source /etc/profile coyote ~ # gcc-config -l [1] i686-pc-linux-gnu-3.3.6 [2] i686-pc-linux-gnu-4.1.2 *

Trzeba to przetestować! najłatwiej jakimś LiveCD, i najlepiej żeby to LiveCD było małe, tak małe jak Damn Small Linux. $ qemu -cdrom dsl-3.3.iso -boot d -smp 2 -m 512

I co teraz, siedzę w firmie, jak to przetestować? Zciągnąłem z netu Damn Small Linux $ qemu -cdrom dsl-3.3.iso -boot d -smp 2 -m 512 i już po chwili banan zaczyna się pojawiać na gębie bo zaczęło wykrywać sprzęt i wreszcie na desktopie pojawił się ... drugi desktop, progsy śmigają, net działa ... nie powinno być źle. Trzeba poczytać manual i zmontować hardziela dla windy.


No tak, tylko nie wziąłem poprawki, że windows to windows jest i nawet jeśli google podaje tylko instrukcje jak, które to zresztą instrukcje nie wykraczają zresztą poza "włącz i zadziała" to nie znaczy, że będzie ok.
W skrócie, instalka działa, instaluje się wszystko (koszmarnie wolno), ale z jakiegoś powodu nie jest zakładane (instalator nie pyta nawet)konto użytkownika, przez co po ostatnim restarcie Virtualnego grzyba winda niby jest, ale jej nie ma, bo nie działa.
Tak czy siak, jak widać na przykładzie Damn Small Linux sam emulator sprawdza się, świetnie, pobrałem z netu instalkę Ubuntu 7.05 Frywolny Fulmar i pewnie eksperymentalnie i jego postawię na udawanym kompie. Tyle, że jeśli to cudo ma mi się do czegokolwiek przydać to właśnie do jarnięcia windy... cuż, nikt nie mówił, że będzie łatwo, czyli ciąg dalszy nastąpi :D


Komentarze do notki “Udawany grzyb - odsłona 1”

  1. BeteNoire 

    Przepisałeś tu część howtu z gentoo-wiki ;)
    Używasz modułu akceleratora – kqemu?

  2. wariat 

    Jest howto na wiki? Już tam biegnę, choć obawiam się, że nie znajdę rozwiązania tak łatwo. Nie mergowałem kqemu, bo nie jest konieczne czyli mniej zmiennych do czasu aż nie zadziała jak ma.

  3. qrdupel 

    qemu to dopiero z kqemu fruuwaa… Testy organoleptyczne u mnie pokazywaly dopalenie o 25 – 40% , mam nawet gdzies tabelke , z wynikami… Jesli masz stawiac winde to jak sie uporasz z trablami koniecznie kqemu dodaj… No i cieszy ze juz od jakiegos czasu uwolnione jest :)

  4. wariat 

    Kosmos, nie wiem … w ramach poszukiwania cudu przekompilowałem na nowo qemu (wszystkie 3 paczki) w miedzy czasie grzebiąc za artykułami o instalacji WinXP na qemu, jarnąłem instalację od nowa i jak poprzednio … instalka trwa i trwa, wszystko jak być powinno:
    Windows XP HE on qemu failed
    poza tym, że nie pyta o konto użytkownika, którego w rezultacie nie tworzy i efekt jest taki, że system niby jest, ale go nie ma. Poza tym ekran logowania jakiś taki nie od XP jest, ale to może mieć związek z dziwnie małą rozdzielczością w jakiej cudo pracuje.
    Windows XP HE on qemu - failed 1

    Niestety o podobnych problemach nie wie nawet Google, czyli, że one nie istnieją :D Spróbuję jeszcze później dodając switch -win2k-hack czy jak mu, choć nic o nim nie ma w przypadku instalkowania Win XP HE … No i może jednak coś wygooglam …

  5. Michał Górny 

    gcc-config? Przecież już nie mamy średniowiecza, mamy eselect-compiler…

    kqemu fajne jest, ale nie współpracuje z Win98 ( ;.

  6. wariat 

    Ale za to jest jak się wydaje jedynym sposobem na postawienie WinXP … właśnie leci windows update :)

  7. jogger wariat'a 

    Udawany grzyb - odsłona 2

    Cztery dni (jasne, że nie całe :D) trwała wojenka wariat vs Windows on qemu. Efekty wciąż takie jak na początku, czyli wszystko niby działa, ale nie do końca i to wystarczy, Windows się instaluje, ale nie zakłada konta użytkownika, przez [...]

Zostaw odpowiedź

Musisz się zalogować, żeby dodać komentarz.


Registered Linux User #161416 Become a Friend of GNOME