Good Copy Bad Copy - Napisy

1 komentarz

Jakiś czas temu na spotkaniu organizowanym przez Creative Commons Polska odbyła się Polska premiera filmu Good Copy Bad Copy. Na potrzeby której przygotowany został skrypt z napisami do filmu. Same napisy nie są jeszcze ostatecznie dopracowane, autorzy proszą o pomoc w ich udoskonaleniu na Wiki CC.pl, szczegóły na blogu Kultura 2.0:Szukamy korektorów polskiego tłumaczenie GCBC.

Autorzy proszą o nie rozprowadzanie dokumentu z napisami, chodzi o to, aby w świat poszedł możliwie najdoskonalszy skrypt. Co jednak kiedy chciałoby się film obejrzeć? Nie znam się na plikach z napisami, ale chwila googlania pozwoliła mi odnaleźć format takiego pliku przyjmowany przez Totem (i pewnie wiele innych), została konwersja treści. Zawartość oryginału może się zmieniać, co dyskwalifikuje wszelkie metody ręcznej edycji pliku jako kompletnie bezsensowne proponuję więc:

  1. Skrypt: get-script.pl #!/usr/bin/perl use strict; use warnings; my $line = 1; while ( <> ) { next if ( /^[^0-9]/ ); s/\|/\n/g; s/^([0-9]{2}:[0-9]{2}:[0-9]{2}):([0-9]{2}) , ([0-9]{2}:[0-9]{2}:[0-9]{2}):([0-9]{2}) , /\n$line\n$1,${2}0 --> $3,${4}0\n/; print; $line++; }
  2. Kopiujemy zawartość strony wiki (pola edycji!) do pliku temp.txt (choć odnoszę wrażenie, że nazwa może być inna ;-)
  3. Odpalamy super mega wypasiony konwerter: $ ./get-script.pl temp.txt > GCBC_SCR.XviD.srt
  4. już ;-) $ totem GCBC_SCR.XviD.avi
  5. Zauważone podczas oglądania błędy tłumaczenia notujemy gdzieś na boku i uaktualniamy wersję na wiki CC.pl
Enjoy!

Skąd wiedzą!?

6 komentarzy

FireBug to narzędzie którego przedstawiać nie trzeba. Wszyscy wiedzą, że przydaje się często. Większość też ma świadomość, że ma ono wpływ na wydajność Firefoksa więc jak nie potrzebne to lepiej wyłączyć. No a jak się włączy to czasami zapomina wyłączyć, bo przecież nie chodzi o to, żeby głupi extension przejął władzę nad użyszkodnikiem ;-).

Takoż włączony i przez zapomnienie nie wyłączony FireBug był świadkiem kiedy wariat otworzył swoją pocztę i zobaczył to:

Google invigilation
i zaczął się (wariat) zastanawiać, czy skoro oni wiedzą, że mam uruchomiony FB to czy wiedzą też jakie inne rozszerzenia mam włączone i skąd wiedzą?! Hej czy naprawdę istnieje sposób na wykrycie adBlocka? Bo dotychczas wystarczyło dodać do adBlocka regułkę filtrującą skrypt sprawdzający obecność adBlocka...
Nie żebym się jakoś strasznie bał, bo w końcu nie od dziś wiadomo, że Google patrzy i notuje, ale na poważnie zastanawiam się skąd oni wiedzą i z tym pytaniem zwracam się do Ciebie drogi LazyWeb ;-)

Forced to upgrade...

7 komentarzy

Źli ludzie ™ wywalili z portage Beryla. Bo niby jest stary, nie rozwijany i teraz wszyscy używają już Compiz-Fusion. No bardzo kurka śmieszne. Compiz co prawa działa, ale jest go 3/4. Fakt wydaje się, że chodzi płynniej, ale wydaje się też, że cieknie pamięcią. Plan miałem obejrzeć najpierw paskudę na desktopie (chwilowo nie używanym), szczególnie, że sytuacja złapała mnie akurat po nocce z rozkminianiem czegoś co w połowie lat osiemdziesiątych mogło być substytutem małej plikowej bazy danych ... szumnie powiedziawszy. No w każdym razie prawie działa, tylko nie tak od razu...

Plan był taki, żeby wrócić z funkcjonalnością po 20 minutach ... nie dało się. Gdyby ktoś jeszcze czuł się zmuszany a do teraz się nie zabrał to ja może podpowiem, że poza przejrzeniem (i zastosowaniem) prostej instrukcji: xeffects wiki: Compiz Fusion należy:

  1. Zaktualizować środowisko, bo inaczej zmienna $WINDOW_MANAGER pozostanie jedynie w /etc/env.d/99local. To chyba jasne prawda? coyote ~ # env-update && source /etc/profile >>> Regenerating /etc/ld.so.cache...
  2. Zainstalować x11-apps/fusion-icon-0.6.0 z ebuilda którego nie ma w portage, za to jest w bugzilli: Bug #198365: x11-apps/fusion-icon ebuild request.
  3. Dodać ów fusion-icon do programów startujących z sesją Gnome (Menu GNOME:System/Preferencje/Sesje - Programy Startowe)
  4. W ustawieniach Compiza (uruchamianych z fusion-icon) w sekcji Preferencje ustawić zapis konfiguracji w pliku (Format zapisu: Flat file configuration backend).
  5. Gdyby nie zapisywało konfiguracji ( ~/.config/compiz/compizconfig/Default.ini ) zrestartować (sesję, compiza, kawę, cokolwiek :D ) w międzyczasie zmieniając jakiekolwiek opcje, nie mam pojęcia czy pomagali tu koledzy z M$ czy co, ale u mnie plik pojawił się nagle kiedy już właściwie chciałem odpuścić.

Jest cała naprzód!

Dodaj komentarz

Obserwowanie jak Pan Staś hakuje rzeczywistość samo w sobie jest fascynujące. Każde nowe odkrycie jeśli tylko ma praktyczne zastosowanie jest natychmiast kodowane i niejako automatycznie staje się częścią świata Pana Stasia.

I tak odkrycie goniło kolejne...

  • Hej, jak zrobię Auuuuuu to moje zwierzęta się do mnie śmieją, super!
  • Hej, jeśli podnieść głowę leżąc na brzuchu to więcej widać i można się rozglądać, od dziś zawsze będę się rozglądał.
  • Hej, jeśli do tego wyprostować łapki to widać jeszcze więcej, od dziś zawsze będę się tak rozglądał!
  • Hej! Noga jest znacznie większa od rączki, po co gryźć rączkę kiedy można gryźć nogę! :D
  • Hej! Wymyśliłem całkiem nową zabawę z ręcznikiem!!! Nie ma Stasia! Jest Staś! Zwierzęta się śmieją, rewelacja! :D

Całkiem niedawno okazało się, że jeśli pofikać przy kąpieli to woda będzie wszędzie, a zwierzęta mają z tego najwyraźniej wielką radochę. No to wykopsam wszystką i jeszcze i jeszcze. Ale zwierzęta Pana Stasia miały plan. Wczoraj Pan Staś po raz pierwszy w życiu zobaczył basen. Od razu pokapował się, że z tego Oceanu wody wykopsać się nie da, ale myliłby się każdy kto choć przez chwilę zakładałby tremę u Pana Stasia w obliczu spotkania z Wielką Wodą. O nie!

  • Hej, tu są inne dzieci. Ja jestem Staś, będziemy się chlapać?.
  • Hej, skoro on mnie trzyma za główkę to ja właściwie leżę, choć w sumie fruwam, co będzie jak zacznę gryźć nogę? :D

Obserwacja dowodzi, że brak świadomości grożącego niebezpieczeństwa (4ro miesięczny maluch i 1,6m wody pod nim) w połączeniu z niewątpliwie ciekawym bo gęstym środowiskiem samo w sobie generuje doskonałą zabawę, dość wykańczającą fizycznie co prawda, ale nie aż tak, żeby nie dało się na powrót fikać po powrocie do domu. :D
Zwierzęta Pana Stasia co prawda ze strachem myślą o przyszłości kariery pływackiej malucha, bo wiedzą co będzie dalej, ale po wczorajszej premierze małego zdobywcy oceanów ten strach jest jak gdyby mniejszy, bo gęste środowisko jest chyba naturalnym żywiołem naszego forka. No przynajmniej do czasu, aż młody nie podrośnie na tyle, żeby nie zrobić fru... tylko tu trzeba będzie chyba najpierw zapatchować proces macierzysty ;-).


Registered Linux User #161416
Become a Friend of GNOME
wariat @ gógle