Trzeba było podpiąć internat do firmy i akurat tak wyszło, że nasza ukochana (no a jak :D) telek.*acja dodawała do umowy coś co śmieli nazwać „nawigacją GPS”. Wiele sobie po tej zabawce nie obiecywałem, ale lepsza kiepska nawigacja, niż drukarka kompletnie do niczego right?
Jakiś czas temu przyszła, ale nie miałem czasu odwiedzić biura, a później wakacje i dorwałem się do Larka dopiero dziś. Pierwsze wrażenie nawet pozytywne - tak pewnie dlatego, że spodziewałem się kompletnego szmelcu - co prawda ekran malutki, mapa taka sobie i w standardzie tylko .pl ale nie jest źle.
Dłuższy czas kombinowałem jak podłączyć toto do komputera więc ku pamięci:
1. Jajko:
Device Drivers --->
[*] USB support --->
<M> USB Serial Converter support --->
<M> USB PocketPC PDA Driver
[*] Network device support --->
<M> PPP (point-to-point protocol) support
<M> PPP support for async serial ports
2. SynCE
# echo "app-pda/synce serial" >> /etc/portage/package.use
# emerge -avD synce
3. I generalnie już, podłączyć, pozwolić działać HALowi i jeśli w obszarze powiadamiania nie pojawi się ikonka synce-trayicon trzeba ją jarnąć Programy/Akcesoria/SynCE.
Połączenie jest kiepskie i nie widać wszystkiego (bo chyba windows CE nie ma tak, że ma pierdyliard katalogów i wszystkie puste), ale działa.
Nie spełniony co prawda zostaje plan wykonania tą drogą pełnego backupu urządzenia na wypadek jakiejś awarii, ale cóż nie można mieć wszystkiego.
Teraz czekam, aż przyjdzie zamówiona na Alledrogo karta SD (pewnie okaże się niedobra, bo już po zamówieniu doczytałem, że SD != SDHC) i przyjdzie czas na eksperymenty z Navit. Przez skórę czuję, że nie będzie łatwo, ale zobaczymy. Przydałby się też jakiś daemon zapisujący trackloga, nieśmiało liczę, że coś samo wpadnie mi w ręce.
Jeszcze tytułem uzupełnienia. Recenzję zabawki wraz z garścią linków dotyczących Lark 35.6 można przeczytać tutaj: blog.0x1fff.com:LARK 35.6 subiektywne porady i recenzja.