Cuda się tu ostatnio dzieją, upierdliwość problemów nie jest wysoka, ale mam w mózgu to coś co powoduje, że chodzę nerwowy jak czegoś nie kumam. Zacząłem się przyglądać temu co i jak dzieje się w tych wszystkich cudach udostępnianych przez gógle kiedy najpierw okazało się, że Google Buzz nabawił się kilku godzinnego laga jeśli chodzi o wyświetlanie zawartości mojego joggera. Lag jak lag, tu jescze sprawę olałem. Później okazało się, że laga można zlikwidować kiedy kliknie się w przegląd podpiętych do buzza serwisów. Przypomniała sobie wówczas paskuda o joggerze i zasysała wpisy z RSS, w końcu przestało działać i to. Z jednej strony właściwie mi to wisi, z drugiej jak wspomniałem drażni nie tyle, że nie działa, a dlatego, że kompletnie nie kumam dlaczego się popsuło i to przecież nie wszystkim tylko najwyraźniej akurat mnie - czyli coś poppsułem ja tylko gdzie?
Przyglądam się więc, a im bardziej się przyglądam tym więcej rzeczy mnie zaskakuje. Oto na przykład okazuje się, że gmail wygląda inaczej pod dwoma różnymi przeglądarkami i to przecież nie dlatego, że firefox nie potrafi. Wygląda inaczej ... bo tak.

Żeby nie było wystarczy przejść do wyszukiwarki i już zarówno epiphany jak i firefox wyświetlają tę samą (nową) wersję UI.

Czary?
Jeśli chodzi o samą aktualizację buzza, to w desperacji przeczytałem nawet instrukcję obsługi i ... niewiele z tego wynika. No bo po pierwsze i najważniejsze działało. Po drugie mam mieć joggera w profilu i mam. Mam mieć go w buzzie i też mam ...

A updateów ostatnio brak, choć kto wie może teraz skoro już marudzę się naprawi. W końcu jak wiemy komputery czasem tak mają, że czekają aż się człowiek zapyta dlaczego coś nie działa i natychmiast działać zaczyna. :D
Tyle o zwykłej magii teraz zagadka magiczno kryminalna :D. Firefox 4 między innymi cudami zyskał w porównaniu z wersją poprzednią coś co się nazywa karta aplikacji
. Nawet to zgrabne i wszystko cacy, ale cuda się dzieją jeśli chodzi o logowanie w usługach google. Obejrzyjmy na początek konfigurację przeglądarki.

Mamy tak:
karta aplikacjiczyli taka specjalna zakładka która zajmuje mniej miejsca, jest wyświetlana z lewej strony i pojawia się na miejscu zaraz po włączeniu przeglądarki, przed stroną startową. No to zalogujmy się na konto, otwórzmy gmaila i Greadera, ustawmy obie jako aplikacje, po czym wyłączamy firefoksa, czyli ... kasujemy ciastka tak? I włączamy go z powrotem.
photosw gmailu. Czyli otwieramy nową zakładkę z picasą i co widzimy?

No to teraz obstawiamy, pojawi się w buzz streamie czy nie? Jeśli się pojawi to będę musiał się upić, żeby choć próbować załapać co się dzieje. :D
nie qmciam tego wpisu, chociaz bardzo sie staralem go zrozumiec. sprobuj pobawic sie z useragentem.
Żeby uzyskać to samo na Fx i Epiphany w pierwszym screenie? Mogę, mogę to zrobić też na kilka innych sposobów, to nie zmieni faktu, że Gógle robi się coraz dziwniejsze i kompletnie nie rozwiąże autentycznych choć nie do końća (dla mnie) zdefiniowanych problemów.
To po otwarciu Firefoksa sprawdź sobie jakie masz ciastka, czy jest tam coś z gmaila. Poza tym ten gmail działa bez problemu? Nie jest to przypadkiem tak, że próba wejścia w jakiegoś maila skutkuje prośbą o zalogowanie?
Jeśli zakładka z gmailem jest ustawiona jako aplikacja to po włączeniu Fx mam ciastka z mail.google.com zakładam, że to stare ciastka które po prostu nie są kasowane, no bo w końcu na jakiejś podstawie mnie loguje right? obrazek
Poza tym wszystko działa generalnie normalnie, albo przynajmniej tak jak zwykle, bo co to znaczy normalnie skoro do pewnego stopnia ilu użytkowników tyle wersji całego pakietu? :D
Co do ostatniego, gdyby prosiło o hasło w jakimkolwiek momencie to bym się tylko zdziwił, nie gmail (poczta) po prostu działa i jest zalogowana, choć nie przenosi tego zalogowania dalej, na czytnik czy inne docsy.