W 2005 roku wymyślili, że trzeba zrobić inaczej niż reszta świata i wydać pilotom paralotni państwowe licencje. Posiadającym już uprawnienia (wydane przez aeroklub) po prostu wydano dokument po wypełnieniu wniosku. Wariat wniosek wysłał, ale licencji nigdy nie odebrał bo Warszawa jest na drugim końcu świata, a licencja nie drzwi od stodoły latać się na niej nie da. No ale ... ponieważ licencja (tfu przepraszam Świadectwo Kwalifikacji Członka Personelu Lotniczego) to biznes to oczywiście po 5ciu latach wygasła i trzeba wystąpić o wznowienie. No to wariat wystąpił i co się okazało?
Jakiś tydzień temu zadzwonił do mnie miły Pan z ULC informując, że żaden problem ale pierwszą licencję trzeba odebrać, tyle że teraz można już pocztą w związku z czym otrzymałem dziś list z ULC zawierający ŚK którego ważność wygasła miesiąc temu. Niby nic strasznego, ale po co?
Jakiś czas temu przy okazji zakupu pierwszego eeeBoxa sprawdzałem ile kosztuje windows XP. Przy drugim i trzecim eeeBoxie zabrakło czasu/weny tfórczej poza tym przecież już wiedziałem to nie było co sprawdzać. Ale gwiazdor przyniósł Nelce eeePC 1008P przyniósł trochę przed czasem, ale gwiazdory nękane przez tatów hackerów
tak mają ;-). Netbook miał tą razą preinstalowane coś co nazywa się Windows 7 starter edition, na windowsach się nie znam ale rozumiem, że jest to do bólu wykastrowana wersja windows 7.
Różnica na którą warto zwrócić uwagę jest taka, że kiedy kupowałem do firmy eeeBoxy to windows XP był już stary i właściwie na wylocie
. Teraz windows 7 to właściwie nowość, co powoduje, że cena jest mniej dumpingowa, choć nadal odstaje od wyobrażeń o wartości płytki instalacyjnej.
Nie trzymając dłużej w napięciu (ktoś czuje jakieś napięcie? :D) spieszę donieść, że Windows 7 starter edition Microsoft wycenił na 20€ co na nasze dało 78,68PLN.
Procedura zwrotu w Asus nadal działa, złego słowa powiedzieć nie mogę. Trochę to wszystko trwa, ale to z mojego punktu widzenia akurat najmniejszy problem. Jeśli ktoś chciałby rady jak się za to zabrać to może tylko wspomnę, że po zapytaniu emailem człowieka w supporcie Asusa o dokumenty zwrotu (e-mail miałem z powodu poprzednich kontaktów) zostałem zastrzelony pytaniem „jaki jest numer seryjny i kiedy kupiłem komputer” na co szczerze odpowiedziałem, że numeru seryjnego nie ma bo właśnie planuję zakup. To o tyle ważne, że oficjalnie, procedurę zwrotu systemu można uruchomić tylko w ciągu dwóch tygodni od zakupu. Oficjalnie, bo po drugiej stronie są ludzie z krwi i kości i na prawdę w żaden sposób nie próbują utrudniać. Zresztą niby po co, z punktu widzenia Asusa to przecież żadna różnica. A zadowolony z obsługi klient wraca i kupuje znowu (powiedział człowiek, który ma na swoim koncie trzy eeeBoxy i eeePC wszystkie obecnie Gentoo powered (Dzięki Smoku, że mi kiedyś Gentoo pokazałeś. Nic innego nie będzie mi potrzebne tak długo jak żęŧu będzie istniało.) oraz w planach dużego laptopa dla siebie*).
* z dużym laptopem jest kłopot, bo jakem wariat kompletnie gubię się w gazylionie proponowanych modeli i kompletnie nie wiem co bym chciał, a oczywiście wyklikanie przyzwoitej szukajki pozwalającej przefiltrowac ofertę przerosło możliwości sprzedawcy. No niema i już. Ale jak mnie przyciśnie to pewnie się przemogę i dam radę. Może jakiś order od Asusa dostanę przy okazji ;-)
Po latach pracy trzeba zacząć zwalniać stare, wysłużone komputery. Nic na gwałt, sztuka po sztuce jak się będzie sprawdzało. Docelowo część najstarszych (DOSowych) stanowisk ląduje na mini komputerkach Asus eeeBox B202 z gentoo linux w środku.
Przy tej okazji chciałem na własnej skórze przetestować jak to jest ze zwrotem windows OEM i czy to faktycznie zawsze jest droga przez mękę, tak jak można czasem przeczytać w sieci. Okazało się, że nie. Procedura działa powoli, ale bez większych problemów, zonk jest gdzie indziej o czym za chwilę.
Zacząłem od telefonu do supportu Asusa, gdzie dowiedziałem się, że tak, nie ma problemu tzreba wypełnić dokumenty i proszą o kontakt emailem, bo będzie łatwiej. Wiadomość wysłałem, odpowiedź przyszła po godzinie (miło prawda?).
Procedura jest prosta:
A gdzie zonk? Zonk w odpowiedzi na pytanie ile kosztuje windows XP dołączony do Asusa eeeBox, poniżej kopia przelewu:

Tak właśnie, otóż wychodzi, że Microsoft życzy sobie za tę kopię windowsów 7€ (słownie: siedem euro!), i jak tu walczyć cenowo z taką konkurencją? :D
Plan zakładał, że mimo wszystko wystąpię o zwrot za każdym razem, po prostu dlatego, żeby gdzieś tam w statystykach Asusa pojawiła się informacja, że na komputery bez windowsa naprawdę jest zapotrzebowanie. Ale wakacje, inne zajęcia, etc. i sprawę olałem. Na razie pracują dwa komputerki, być może pojawią się kolejne dwa, bo maszynka sprawdza się świetnie i do zastosowań biurowych z czystym sumieniem mogę polecić.
Przy okazji zaznaczę, że 100% sprzętu działa poprawnie bez jakichkolwiek zewnętrznych modułów jajka, wszystko co ma działać jest u pingwina „w standardzie”.
Heh, Allegro przysłało mi maila (znaczy na pewno nie tylko mnie, ale nie o to chodzi).
Informujemy, że na Twoim rachunku w Allegro znajdują się środki przyznane w promocji w 2001 r. Wykorzystaj je do 14 lutego. Po tej dacie udzielone świadczenia ulegną przedawnieniu, a niewykorzystana kwota zostanie anulowana. Promocyjne środki wydasz, wystawiając przedmioty na Allegro. Sprawdź, jak proste jest sprzedawanie w naszym serwisie. Nie znasz wysokości nadpłaty na Twoim rachunku? Przejdź do zakładki Moje Allegro > Rachunki > Pokaż rachunek. Pozdrawiamy, Zespół AllegroHeh ... czyżby bankrutowali? Bo inaczej to po kjiego grzyba zabierają coś co kiedyś dali (po wprowadzeniu opłat za wystawienie). Ok nie często zdarza mi się coś sprzedać na Allegro, a jak będę chciał stać mnie na zapłacenie prowizji. Co nie zmienia faktu, że samo działanie firmy wydaje się niefajne.
FireBug to narzędzie którego przedstawiać nie trzeba. Wszyscy wiedzą, że przydaje się często. Większość też ma świadomość, że ma ono wpływ na wydajność Firefoksa więc jak nie potrzebne to lepiej wyłączyć. No a jak się włączy to czasami zapomina wyłączyć, bo przecież nie chodzi o to, żeby głupi extension przejął władzę nad użyszkodnikiem ;-).
Takoż włączony i przez zapomnienie nie wyłączony FireBug był świadkiem kiedy wariat otworzył swoją pocztę i zobaczył to:
i zaczął się (wariat) zastanawiać, czy skoro oni wiedzą, że mam uruchomiony FB to czy wiedzą też jakie inne rozszerzenia mam włączone i skąd wiedzą?! Hej czy naprawdę istnieje sposób na wykrycie adBlocka? Bo dotychczas wystarczyło dodać do adBlocka regułkę filtrującą skrypt sprawdzający obecność adBlocka...Google patrzy i notuje, ale na poważnie zastanawiam się skąd oni wiedzą i z tym pytaniem zwracam się do Ciebie drogi LazyWeb ;-)
Kilka dni temu usłyszałem w jakichś wiadomościach, że Nadleśnictwo jakieś tam organizuje skup chrabąszcza majowego i płaci AFAIR 2zł za kilogram. Niezły biznes pomyślałem.
Z tego samego materiału dowiedziałem się, że kilogram chrząszczy to około 1200 sztuk, w oczach zaświeciły mi się "$" ;-)
Ale zabiła mnie kolejna informacja, o tym, że skupione owady są topione. Szczęka normalnie mi opadła. Dlaczego? Wystarczy wybrać się do najbliższego sklepu zoologicznego by dowiedzieć się, że taki na ten przykład świerszcz (pokarm dla pająków, wielu gatunków gadów i nie tylko) kosztuje tam 30 - 50 groszy za sztukę!
Pomijam przetargi na dostawę owadów do ogrodów Zoologicznych, gdzie wartość przetargu to liczba przynajmniej pięcio cyfrowa...
Pisałem kiedyś o płytach zamówionych w amazon.co.uk i 22% VAT jakie mi za nie policzyła miłościwie Im panująca Królowa.
Tym razem więc zamówiłem płyty już normalnie, czyli w amazon.com za dużą wodą. Spodziewałem się, że mi je oclą, bo tak, ale cena i tak wypadała korzystnie. Jakie były jaja z tym zamówieniem i ile razy musiałem je ponawiać, bo ... cholera wie co, to zupełnie inna sprawa.
Tak czy siak kilka dni temu dostałem wezwanie do urzędu celnego w celu załatwić i odebrać. Co w nim było ciekawego? Ano to, że jako kraj pochodzenia podano "Niemcy", nie powiem, że nie miałem nadziei przez chwilę, że mi się upiecze ;-). Niestety oni tam wiedzą co się dzieje ;-). Tak czy siak, znacznie niższa cena u Jankesów +3% cła, +22% VAT to ciągle wyraźnie taniej niż ten sam towar (wysyłany prawdopodobnie z tego samego magazynu w Niemczech) zakupiony w europejskim oddziale Amanzon.
Z drugiej strony są w Amazon płyty które tańsze są właśnie w europie (i nie udało mi się znaleźć klucza do tej sprawy), tak więc warto sprawdzić przed zatwierdzeniem transakcji i w przypadku 11,98$ vs 12,99£ jedziemy do hameryki
, zaś jeśli okaże się, że mamy do wyboru 76,99$ vs 27,98£ odwiedzamy sklep opłacający Królową
.
Ojjj co się dzieje. Znaczy patrząc realnie i na zimno to nie odbiega od standardu, ale czepić się można. Czytam ja sobie dziś rano RSSy w tym notki z planety 7thguarda, a na niej wpis Vagla.pl: Senat wprowadza poprawki a Senator Cugowski mówi o internecie. No to czytam co ten senator i jak mnie nie walnie, prawie ogłuszyło:
Pobieranie tak zwanych plików internetowych właściwie odbywa się bezpłatnie, czyli po prostu odbywa się złodziejstwo na ogromną skalę. Nikt specjalnie się tym nie przejmuje, ponieważ prawa tak zwanych artystów w ogóle nie bardzo interesują władców naszego kraju, i to od lat. I nic się nie zmieniło do teraz.
Nie no tak nie może być myślę ... i zastanawiam się czy legalna byłaby akcja (której nie będzie, ale może szkoda), aby strony główne prywatnych (może nie tylko ;-) ) serwisów podmienić na licencję w stylu:
Korzystanie z niniejszej strony internetowej dla członków PiS i LPR możliwe jest po dokonaniu opłaty licencyjnej w wysokości 1000,- złotych za dzień płatnych na konto:
Kampanii Przeciw Homofobii:
35 2130 0004 2001 0344 2274 0001
Jeżeli jesteś członkiem PiS lub LPR i wchodzisz na tę stronę bez opłaty, pamiętaj! omijając licencję, KRADNIESZ!
Opłaciłem licencję (lub jestem zwolniony z opłaty) - wchodzę
Dobra to żart ... znaczy chciałem powiedzieć pierwszy Draft licencji :D ... ale mogłoby być śmiesznie :D. Zastanawiam się czy zaraz by nie było, że to dyskryminacja ... z drugiej strony, ja nigdy nie mówiłem, że dyskryminacja jest zła ... Oni też tak nie mówią :P
P.S. MSPANC
I stało się. w 2012 kibole będą się napierniczać u nas na miejscu. W końcu będziemy mogli pokazać, że to nie Brytyjczycy mają najlepszych chuliganów. Po prostu kretyni ze Zjednoczonego Królestwa mają więcej kasy na jeżdżenie po świecie.
A dlaczego jestem zły? Bo przez ten bałagan wytną mi znaczny kawałek lasu w miejscu gdzie mieszkam i postawią sobie autobanę na wprost do lotniska.
80% się cieszy, że się udało? Zawsze wiedziałem, że jestem w mniejszości.
Najpierw przeczytałem to: Strona WWW ma być rejestrowana jako czasopismo, no dobra nie do końca bo się wk^W zdenerwowałem. Później przeczytałem to: IPN uruchomił infolinię o lustracji, też tylko początek, bo po co ... no właśnie po co?!
To kiedy dzwonimy? :D
Ostatnio rząd za rządem stoją rzędem i czepiają się największej formy sadowniczej w IT, najpierw Francuzi 7thGuard: Rośnie nacisk na Apple
Francuska organizacja konsumencka UFC-Que Choisir i niemiecka Verbraucherzentrale dołączyły do ruchu nacisku na Apple, by firma umożliwiła odtwarzanie muzyki zakupionej w internetowym sklepie iTunes Store na urządzeniach innych niż iPod...Chwilę później podobne doniesienia z Norwegii 7thGuard: Kłopoty Apple w Norwegii
FairPlay, Technologia DRM używana przez Apple, ograniczająca możliwości odsłuchiwania muzyki kupionej w sklepie internetowym iTunes, narusza prawa konsumentów i jest nielegalna – uznał norweski Rzecznik Praw Konsumentów (Consumer Ombudsman).Jak rozumiem (nigdy nic w iTunes store czy jak się to nazywa nie kupowałem) chodzi o to, że muzyka zakupiona w internetowym sklepie Apple pozwala się odtwarzać tylko w iPodzie nabywcy (konkretnie chyba w 3 iPodach, ale chodzi o to, że nie można jej odtwarzać w dowolnej
empetrójce).
muzykęktórą kupuje się u Apple'a można też kupić gdzie indziej, od CD z klasycznego sklepu muzycznego zaczynając, a na jakimkolwiek sklepie z
MPtrójkamikończąc.
ciężko zarobione zieloneto niech udostępniają komu chcą, prawda?
wgraćpliki mp3, być może też w innych formatach, korzystając z dostarczanego z odtwarzaczem oprogramowania (iTunes właśnie). Czyli jedyna różnica jeśli zrezygnować z zakupów u Apple polega na tym, że kupujemy firefoksem, a wgrywamy iTunes (za to dowolną ilość razy i w dowolnym kierunku), zamiast kupujemy iTunes i wgrywamy iTunes ale tylko kilka razy, a później znika (i jeśli czegokolwiek się czepiać to tego).
tam, o
drodze z powrotemnie wspominając). Inne wady zabawki były do wybaczenia, ale nie możność wymiany akumulatorka już nie.
A może idźmy za ciosem i skarżmy wszystkich jak leci programistów którzy do swoich programów zastosowali jakiś tam wymyślony format plików? Bo dla mnie sytuacja jest właśnie taka. Pliki kupione w iTunes są niekompatybilne z czymkolwiek poza iPodem i szlus. ;-)
Czym się różni IV RP od PRL?
Wtedy rząd był w Londynie, a Polacy w kraju
Dla tych którzy interesują się polityką, ciekawostka - prezydent tego kraju....i nadajnik wyłączył się na jakieś 45 sekund, po czym radio wróciło, ale myśl zagineła gdzieś między mikrofonem, a cenz^W niebytem.