Dostałem znak! :D

3 komentarze

Tak rodzą się tylko wielkie religie :D Dostałem dziś Znak od Świętego, ale po kolei.

Rozmawialiśmy wczoraj na Buzzie Pawła Wimmera o nowym pomyśle PayPala z mikropłatnościami (Mikropłatności PayPala...).
Jakoś nie mogłem kompletnie zrozumieć o co chodzi i gdzie tu nowość, lub inaczej co w przesyłaniu pieniędzy PayPalem da się uprościć. Z moich kontaktów z systemem wnioskowałem, że nie ma tam za bardzo żadnego kroku który da się ominąć, a który mieści się między rozpoczęciem zakupów, a zarejestrowaniem płatności.
W pewnym momencie pomyślałem, że muszę proces zobaczyć jeszcze raz, może coś mnie olśni. Otwarłem więc stronę fsf.org i już chciałem, uruchomić procedurę kiedy mnie właśnie olśniło i wykombinowałem coś, co być może jest tym co wykombinowali w PayPalu.
Napisałem wobec tego jak faktycznie da się system uprościć, czyli myliłem się mówiąc, że się nie da, posypałem głowę pop^W No dobra bez przesady :D

To by było żadne halo, ale jest sposób aby było to coś nowego, dotyczyło mikro płatności, a przykład z opłatami za itemy z gier pasował idealnie.
1. mam konto w serwisie w grze online „kurduple i szyszkożercy” (fantasy, krasnoludy elfy itd)
2. w profilu mojej postaci ustawiam moje konto paypal i raz jeden dokonuję autoryzacji, od teraz paypal wie, ze jak gra „kurduple i szyszkożercy” powie, że mam zapłacić to ja się zgodziłem
3. więc jak jestem zalogowany do gry i moja postać drze ryja, że „Karczmarzu więcej piwa” to paypal owszem zapłaci „w tle”

Jeśli chodzi o coś w tym kierunku to ... cofam, faktycznie da sie zrobić coś nowego co będzie inne niż to co było i generalnie za dużo gadam :D

I najprawdopodobniej wtedy Święty powiedział, WTF, a moja ofiar^W darowizna to gdzie?! Tylko ja nie miałem o tym pojęcia, bo i skąd. :D

Aż tu nagle dziś, otwieram pocztę i widzę nowego maila z tytułem [gnu.org #456929] Przesłano Ci pieniądze!. Co robi człowiek jak widzi takiego maila? No normalnie, przecież to phishing jakiś, trzeba kliknąć, żeby ubiło śmiecia. Otwieram więc, ale nie jest normalnie, w środku praktycznie pusto, jedno zdanie:

I don't think he has ever contacted us before. You can create a contact record for him using AMT.
Oglądam nagłówki, wszystko normalnie. Tylko o co chodzi?! No to jak nie wiem o co chodzi to pytam tego co mi maila przysłał.
Okazuje się, że mają jakiś kłopot z namierzeniem moich danych, czy raczej rekordu w bazie w związku z jakąś darowizną i mail powinien iść do osoby która się nią zajmuje. Peter bardzo przeprasza, że posłał wiadomość przez przypadek do mnie.

No ok, ale ja przecież żadnej darowizny nie wysłałem, choć pamiętamy, że wczoraj chciałem wysłać, taki był PLan, ale że eksperyment okazał się zbyteczny...
Napisałem więc, że nie bardzo rozumiem o co chodzi, zasugerowałem, że jeśli to Gnome Friends to nie jest prawdą, że to pierwszy raz tylko drugi (w mailu od Petera było coś, że to mój pierwszy raz). Jeśli chodzi o FSF (ten drugi ciut więcej wyjaśniający mail od Petera przyszedł z domeny fsf.org nie gnu.org), to faktycznie w czerwcu 2009 wysłałem kilka $ jako darowizna PayPalem, bo sklep FSF nie chciał się dogadać z moją kartą plastik^W płatniczą, i że w sumie to czuję się zagubiony ale ...

And now sit down please ;-) Yesterday I was thinking about sending some money to FSF, but ... just thinking! So your e-mail is probably a kind of Sign from St. Ignucius that I should stop thinking and send few $ now! :D So I will in few minutes, but if the task #456929 is not about „Gnome Friends” please check twice if it is not strange (very strange) mistake.

Reasumując, dostałem Znak, odczytałem Znak, zastosowałem się do instrukcji (które odczytałem). Może dzięki temu mój komputer stanie się teraz lepszym komputerem :D, ale Emacsa używał nie będę. (vi też nie!) :D

Zabawki edukacyjne inaczej

5 komentarzy

Taaaaak

Drogi panie Bobie Łamago, zanim się Panu jakaś budowa rozleci spieszę donieść, że narzędzie na zdjęciu to suwmiarka i jak nazwa wskazuje służy do mierzenia. Konkretnie dość dokładnego mierzenia, grubości, głębokości lub szerokości (otworu). Klucz francuski natomiast, również jak nazwa wskazuje służy do przykręcania lub odkręcania. Może też zastąpić młotek, taki bonus u francuza. Chciałem Panu zaprezentować fotkę takowego, ale 10 minut łaziłem po garażu, się gdzieś gnojek schował. Spójrz więc sobie pan Panie Bobie Łamago do wikipedii tam na 100% jest fotka i prosty manual.

Się później ludzie dziwią, że ludzkość w masie ma po dwie lewe ręce....

Ech te japka

14 komentarzy

Od przed świętami tak się jakoś porobiło (nieafjnei się porobiło, ale to nie na temat), że mieszkamy kątem u mojej mamy. No i na miejscu jest mój prat który jest japkowy do przesady. iTelefon iKomputer iDysk zewnętrzny iHuk wie co jeszcze. Przyjechałem oczywiście z moim laptokiem, ale nie wziąłem klawiatury tylko wytargałem od młodego iKlawiaturę.
Mały powątpiewał nie wiedzieć czemu, ale nic nie mówił, ja nie powątpiewałem bo w końcu klawiatura pod USB to klawiatura pod USB, podpiąłem i oczywiście działa jak powinno, choć Alt wsadzili tak samo debilnie jak Toshiba w moim laptoku. Gupi pomysł ojjjj gupi! :D
Ale jest śmiesznie. Wczoraj wieczorem młody kliknął był na „Play/Pause” i raczył wyrazić zdziwienie, że zatrzymało totema (kliknął pewnie, żeby wyszydzić ale zręcznie ukrył ;-). Sprawdził później cuda od „głośniej/ciszej i jaśniej/ciemniej”, jak łatwo się domyślić też działało bo czemu by nie.
Ale na prawdę śmiesznie zrobiło się dziś. Mój stary lapcio nie ma sinozębego, więc żeby podpiąć myszkę wtykam hińskeigo BT dongla w USB. A że w tej iKlawiaturze jest wbudowany hub USB. to wetknąłem go tym razem w nią właśnie. Przechodzi mały i ...

- Tej działa Ci w tej klawiaturze USB?
- A czemu by miało nie działać?
- A nie wiem, bo u mnie nie działa
„U mnie” oznacza na iKomputer Pro za tysiąc pięćset sto dziewięćset, z najnowocześniejszym iDzikim kotem, więc pozwoliłem sobie byłem prychnąć lekko, bo szczerze mówiąc zostałem zaskoczony.

Anyway, klawiatura całkiem git choć na pierwszy look nie wygląda. Jedno o czym zapomnieli to insert którego nie ma wcale, bo pewnie już prawie nikt nie używa, ja też zwykle nie ale są sytuacje kiedy mi gościa brakuje. Choć tu na uchodźstwie spokojnie przetrwam i bez inserta.

Favikonka to jeszcze nic

1 komentarz

Gógel po raz kolejny zmienił favikonkę. OK poprzednia była brzydka, ale to co zobaczyłem dziś można chyba określić tylko jako łodafak najwyższej próby.

Ale to jest tylko dziwne ... śmieszną rzecz zobaczyłem całkiem przypadkiem po zalogowaniu się na gmaila. Nawet nie wiem jak to się stało, że przeczytałem ... ale jak przeczytałem, to już było po zawodach!
Chodzi mi konkretnie o WebClip ponad listą wiadomości, wiadomo treść reklamowa ograniczona do minimum, celem marketoida jest nakłonienie nas do kliknięcia w odnośnik. Musi być krótko, bo miejsca mało ... i w ten sposób dochodzimy do:

Pozwolę sobie zacytować...

dzwi made in weochy - www.garofoli.com - 1000 modeli dzwi z dzewa masywnego szyby aluminioweoraz sztuczne dzewo
Nie kliknąłem w reklamę mimo iż - przyznaję - przekaz przykuł mnie na dłuższą chwilę i sparaliżował do tego stopnia, że straciłem mowę. :D

PWN3D

Dodaj komentarz

Wymyśliliśmy sobie, że na sylwestra zamówimy żarełko u chińczyka i będzie git. Od zamawiania jest Nelka, bo ja się jakoś zawsze gubię, plan zakładał, że odbiorę zamówienie wracając do domu. Obydwoje siedzieliśmy w pracy tylko od mojej strony był dostęp do internetu z przyczyn różnych. No to wygooglałem i podałem numer do "Pekinu". Po 15 minutach Nelka dzwoni, że albo mają zamknięte, albo coś bo telefon głuchy "this is nie ma takiego numera czy coś w ten deseń". Ok, jest jeszcze ta knajpa na Świętym Marcinie - "Azalia", znów Gógel i kolejny numer. Żadna sprawa. Po chwili telefon z informacją (to ważne).

Dodzwoniłam się do Pekinu, zamówiłam będzie czekało!

Po robocie wariat buch do auta i jedzie ... "- Dzień dobry, nazywam się Jakub Klawiter mam odebrać zamówienie. - Tak, taktak. Tu proszę becalen, dziękuję do widzenia." I wariat w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku śmiag do domu. Zostawiłem co miałem i pojechałem dalej nagle telefon.
- Dzień dobry, ja z restauracji Pekin miał Pan odebrać jedzenie
- Ale ja odebrałem!
- A co Pan odebrał?
- Nie wiem, żona zamawiała, zawiozłem do domu i już mnie tam nie ma. Zaraz oddzwonię.

ROTFL ... no przecież w Pekinie był popsuty telefon tak?! Przecież w związku z tym zamówienie miało zostać złożone w Azalii tak?! No to powiedzenie po prostu "dodzwoniłam się do Pekinu i zamówiłam" nie powoduje przestawienia wszystkich klapek w musku ... tym sposobem po odebraniu właściwego zamówienia (drugiego) mieliśmy chińczyka w sylwestra, w nowy rok i jeszcze coś na dziś zostało! :D
Dużo bym dał widząc miny Pana Chińczyka i jego klienta który przyszedł odebrać zamówienie i dowiedział się, że przecież już odebrał! :D

Jellonki są dziwne :D

4 komentarze

Transport gg czasami pozwala przeżyć poważne zaskoczenie... Może ktoś kiedyś podejmie się analizy musku Jellona. Bo obydwa zwoje generujące rozmowę w stylu:

<9623401> haj kubus
<wariat> A Ty kto?
<9623401> karina
<wariat> Karina Paweł? Dziwne :D
Anyway my sie znamy?
<9623401> brat sobie wpisał taki login
<9623401> moze sie poznamy
<wariat> czy li się nie znamy
<wariat> to pa
<9623401> spierdalaj
<wariat> lol
<9623401> no
<9623401> frajerze
<9623401> w okularach
<9623401> czy bez
<wariat> ROTFL
muszą być zajęte czymś naprawdę ważnym :D

P.S. Wnoszę o ponowne uruchomienie jellonki.blox.pl czy innego podobnego miejsca :D

Zdalne zarządzanie użytkownikami ;-)

1 komentarz

Tak ... nudzi mi się chyba ciut za bardzo. Zabrakło RSSów w czytniku, a to w sytuacji kiedy trzeba siedzieć prawie bezczynnie do 17tej jest dość frustrującym zajęciem.
Co robi użytkownik kiedy komputer zaczyna do niego gadać? Na początku zapewne się dziwi, ale gdy komputer jest nieustępliwy stara się zrozumieć WTF i grzecznie wykonuje polecenia...

Zdalne sterowanie użytkownikiem :D

Z jednej strony to śmieszne, z drugiej chyba trochę przerażające ... no ale chyba nikt się nie dziwi dlaczego wszelkiego rodzaju "zagrożenia" trafiają zwykle komputery windzianych ZU, bo "Przecież było napisane, że mam to kliknąć aby zarobić 12000NGN na miesiąc". :D

Jellon proof :D

Dodaj komentarz

Serwis BugMeNot oczywiście wszyscy znamy, to obok Mailinatora serwis na swój inny sposób antyspamowy ;-). Generalnie sprawdza się doskonale i wielu sytuacjach, ale jest haczyk. Szeroko rozumiane buractwo nie kuma czasem OCB i pozyskane z bugmenot dane konta zmienia zaraz po zalogowaniu, chyba nie o to chodzi prawda? Przypadkiem trafiłem właśnie na wpis zabezpieczony przed większością Jellonów

Jak wiadomo, dane konta w BugMeNot opisane są za pomocą trzech zmiennych:

  • Username
  • Password
  • Other
Ta ostatnia część zawiera często dodatkowe informacje, np. adres e-mail (na mailinator.com) na jaki konto jest zarejestrowane, a czasami nie zawiera nic. Na czym polega żart? Otóż znalazłem taki wpis:
  • Username: cozpolska@m.c
  • Password: qwandsoontoy
  • Other: think some ;-)
W pierwszej chwili przekleiłem login i hasło nawet nie bardzo czytając co tam jest. Nie zadziałało... chciałem już zagłosować na Nie, ale wzrok zatrzymał się na ... think some ;-).
Zastosowałem się do rady i ... po chwili mogłem zagłosować na Tak. Nie wiem kto to wymyślił, ale pomysł doskonały i może się sprawdzać jako skuteczny filtr na Jellony, to jak filtr - matko jak to się odmienia - Bayesiański karmiony przez 3 lata burakami :D.

Bezpłatny wg Microsoft

Dodaj komentarz

Winda na wirtualnym komputerze nadal się aktualizuje, przed chwilą wyskoczyło jakieś sprawdzanie legalności czy coś, pogrzebało pomieliło ... i na koniec wyświetliło mi stronkę z korzyściami płynącymi z używania legalnego oprogramowania, czyli de facto ofertę jakiegoś softu, kursów i itp.
Kliknąłem Wyświetl wszystkie Bezpłatne oferty, jedna z nich to:

TopSecret Next Generation Nowy, pełny, 90 dniowy, profesjonalny program szyfrujący f-my G DATA software...
Za darmo, i w dodatku pełna 90 dniowa wersja ... ehhh te zalety używani alegalnego oprogramowania :D

Ciepły towar na rynku!

Dodaj komentarz

Jak sprzedać coś co jest zakazane, opatentowane, nielegalne i na dodatek wszyscy to już mają?, a jednocześnie nie ukraść? Czasami wystarczy tego po prostu nie sprzedawać :D i już. Gdzie? W thinkgeek.com. Jak? A tak: Magic Numbers :D MSPANC

wsp.ani.ałe zakładki

Dodaj komentarz

gnome deskbar
Tak to jest jak lokalizujący software wpadnie w szeroko rozumiany szał lokalizatora. Przeglądałem dziś co zmieniło się w deskbar po upgrade do gnome-2.16 i zaraz po otwarciu okna prefererencji lekko mnie zatkało gdy zobaczyłem wsp.ani.ałe zakładki. Tak to applet do obsługi del.icio.us ... zresztą chyba nie działa :D


Kłopoty z czytaniem :D

2 komentarze

To jest jakoś tak...

  • Firefox-2.0 pojawił się w październiku br.
  • Firefox jako taki pojawia się jesienią
  • Wsparcie dla Fx-1.5.x bedzie prowadzone do marca czy kwietnia (nie pamiętam) 2007, i wtedy też nastąpi ostateczna migracja na wersję 2.0
Tymczasem wszyscy już mówią o Fx-3.0 ... Chip również i to jak :D
Wersja finalna została zapowiedziana na maj 2007. Aktualna wersja alfa jest jeszcze niestabilna i przeznaczona dla deweloperów do celów testowych.
No to teraz jest jasne, dlaczego Fx-1.5.x nie wymusza upgrade do Fx-2.0. Nie chodzi o to, jak myślałem, żeby nie drażnić tych którzy świadomie chcą zostać z Fx-1.5 tak długo jak to możliwe (jak długo będzie wspierany przez Mozillę). Po prostu programiści w Mozilla chcą upgradeować Fx-1.5 od razu do wersji 3.0 ... i wszystko jasne :D

Zewangelizowali mnie

11 komentarzy

Niech żyje wykrywanie przeglądarki po UA i bez zrozumienia problemu. Mój Firefox przedstawia się jako BonEcho/2.0,
"Mozilla/5.0 (X11; U; Linux x86_64; pl; rv:1.8.1) Gecko/20061122 BonEcho/2.0"
Dzięki czemu jako używający Mozilli jako Primary browser od wersji Mozilla 0.6 zostałem właśnie zewangelizowany :D

No to mam wolną i niebezpieczną przeglądarkę i mogę ją wymienić na tą samą z inną nazwą, co zapewni mi szybkość i bezpieczeństwo, przynajmniej wg. twórców tego cudaka który lata tam po stronie, a pochodzi chyba od Google. Tego samego Google które... eee nieważne :D

Pinglish górą!

Dodaj komentarz
Różne rzeczy ostatnio widziałem i czytałem, a czytać musiałem dużo bo Marvin itd... ale dziś całkiem przypadkiem zwróciłem uwagę na kawałek przecudownego Pinglish ... Marvin ~ # LC_ALL="pl_PL" dd if=/dev/zero of=/dev/ttyS0 count=1 1+0 przeczytanych recordów 1+0 zapisanych recordów skopiowane 512 bajtów (512 B), 0,0606574 s, 8,4 kB/s

Patent pending... ;-)

Dodaj komentarz

Albo ja czegoś nie rozumiem, albo pojawiła się jakaś nowa M$ technologia... oto windziany serwer informuje, mnie przez internet, że mam kłopot z internetem i mam sie kontaktować z ISP.
Jeśli jakimś cudem nie jest to opatentowane to ja bym się pospieszył, można na tym zrobić niezły biznes, np. Gdyby trochę udoskonalić ten system to można sobie wyobrazić przesyłanie stron internetowych do komputerów bez dostępu do internetu, w przypadku użycia GPRS daje to znaczne obniżenie kosztów połączenia .... zaraz, zaraz ... obniżenie kosztów?! To dowodzi, że firma Wielkiego Billa nie ma tego patentu ;-)

Uwaga zmiany w zasadach licencjonowania mielonki ...

Dodaj komentarz

Spama dostałem, nic nadzwyczajnego niby, każdy dostaje żadne halo dostać spama ... co innego przez dłuższy czas nie dostawać, ale my tu o rzeczywistości nie SF. No to gdzie ten powód do spamowania joggera z powodu spama? A w treści ....

---------- Forwarded message ----------
From: standout <that@panac.com&rt;
Date: Nov 16, 2006 5:42 AM
Subject: to navigation searchThis
To: jklawiter@.*

modified Under terms gnu License Copyrights details am. Schoolin led is its firstever! Led its firstever Oregon. Playerfrom to navigation or searchthis article of is about high school!
(...)

Znaczy, że co? Że teraz mogę rozesłać tego spama dalej pod warunkiem, że nie zmienię licencji? Poza tym ktoś powinien do nich napisać, że GNU License Copyrights wygląda dziwnie ;-)

Hieny się zleciały ;-)

Dodaj komentarz
Napisze człowiek o małym problemie z firefoksem, to zaraz namierzą i zaczną niuchać ;-)
wariat.org.pl 64.4.8.114 - - [07/Oct/2006:00:51:50 +0200] "GET /~wariat/testcase/first-letter/ HTTP/1.0" 200 5176 "-" "msnbot/1.0 (+http://search.msn.com/msnbot.htm)" VLOG=- wariat.org.pl 65.54.188.97 - - [09/Oct/2006:09:11:45 +0200] "GET /~wariat/testcase/first-letter/ HTTP/1.0" 200 5193 "-" "msnbot/1.0 (+http://search.msn.com/msnbot.htm)" VLOG=-
Ale nie damy się bo ich 7.0 i tak jest do pupy ;-)
A może dam im to w mime-type application/xhtml+xml i niech się wypchają? :D

Openssl sucks sometimes.

Dodaj komentarz
Heh można się czasem pośmiać czytając changelogi w Gentoo portage ...
*openssl-0.9.8c-r2 (18 Sep 2006)

18 Sep 2006; Mike Frysinger <vapier@gentoo.org> files/gentoo.config-0.9.8, -openssl-0.9.8c-r1.ebuild, +openssl-0.9.8c-r2.ebuild: Force people to re-emerge openssl on i686 so that they get the optimized version. You will probably have to re-emerge openssh/etc... if you experience troubles. Openssl sucks sometimes.

Kochane pieniążki gdzie wyście były?

2 komentarze
Odpowiedź na pytanie wydaje się być trudna, a jednak ... ktoś wpadł na śmieszny pomysł i ... Where is George to serwis pozwalajacy śledzić krążące po świecie dolarki.
Wiem, wiem nie ma to większego sensu... co z tego? :D
Ciekawe tylko kto im budował bazę miejscoiwości w Polsce ... na P są:Pabianice, Parczew, Piaseczno, Pieszyce, Pionki, Pisz, Piła, Pleszew, Police, Polkowice, Poniatowa, Prudnik, Przasnysz, Przeworsk, Pszczyna, Puck, Puławy, Pułtusk, Pyrzyce, Pyskowice...
Poznania nie ma :D

Wielki Por wzywa! :D :D :D

2 komentarze
Nie wiem czy to stare, czy nowe, czy jakie, ale znalazłem dziś przypadkiem ... generalnie ROTFL'n'LOL.
Wielki Por:
Tekst śpiewany w remixie jest bezsensowny, chociaż posiada wyraźne brzmienie skandynawskie (ew. japońskie). Procesy, którym został poddany utwór Loitumy sprawiły, że tekst otrzymany znacznie różni się od tekstu oryginalnego.
(...)
Strona u znaczącej części odwiedzających powoduje interesujące efekty. Wielu internautów nie przestaje słuchać zapętlonej muzyki nawet po godzinie, chociaż twierdzą, że nie jest to najlepsza muzyka jaką zdarzyło im się słuchać. Niejeden pozostaje przed monitorem, obserwując rytmiczny ruch pora. Piosenka działa podobnie do wielu utworów pop, powodując ciągłe skojarzenia do niej, oraz wymuszając jej nucenie nawet po wyłączeniu. Część słuchaczy potwierdza także, że kwadrans słuchania tej piosenki wyraźnie poprawia ich nastrój. Oprócz miękkiego, rytmicznego i melodyjnego śpiewu, także kolorystyka strony może wpływać kojąco na umysł.


Wielki Por wzywa Cię!!! :D

Jatsutsappari titkarilallan titkaritillan titstandullaa
dipidapidallaa ruppatirupiran kurikankukka jakilikankuu,
härtsätsää jaripidabidilla baritsdandillan dillandoo
abarippattaa parippariibadibidibidi stendellandoo,
jabarillasdilla deijadoo
dabadabadabadabadaba duuajavuu
risdan dillan stillan
dobadakadagadagaduuduudejadoo

Tekst tygodnia ;-)

1 komentarz
Czym się różni IV RP od PRL?
Wtedy rząd był w Londynie, a Polacy w kraju

Bash miesiąca! :D

Dodaj komentarz
http://bash.org.pl/16588

<rainrider> wiesz czemu 13 jest pechowe ?
<oko> ?
<rainrider> bo w leet to oznacza IE.

Gierka w cyferki :)

3 komentarze
Heh ... kliknalem w banerek jakis z nudow i ... trafilem na calkiem fajna flashowa "gierke" ... niezla zabawa jak sie ma 20-30 minut wolnego :)
www.mousebreaker.com/games/sudoku/play.php

Z forum Opery...

2 komentarze
O użytkownikach K-meleona przy okazji dyskusji o Gemiusowym rankingu...
>PS. nikt nie korzysta z K'meleona?
No jak to nikt..? 1339 osób używa
Kurcze, o 2 za dużo.
:)

Sikam...

3 komentarze
No leję po prostu... http://www.joemonster.org/article.php?sid=2633
A teraz sie chyba chwile przespie... :>

Registered Linux User #161416
Become a Friend of GNOME
wariat @ gógle