Tak rodzą się tylko wielkie religie :D Dostałem dziś Znak od Świętego, ale po kolei.
Rozmawialiśmy wczoraj na Buzzie Pawła Wimmera o nowym pomyśle PayPala z mikropłatnościami (Mikropłatności PayPala...).
Jakoś nie mogłem kompletnie zrozumieć o co chodzi i gdzie tu nowość, lub inaczej co w przesyłaniu pieniędzy PayPalem da się uprościć. Z moich kontaktów z systemem wnioskowałem, że nie ma tam za bardzo żadnego kroku który da się ominąć, a który mieści się między rozpoczęciem zakupów
, a zarejestrowaniem płatności.
W pewnym momencie pomyślałem, że muszę proces zobaczyć jeszcze raz, może coś mnie olśni. Otwarłem więc stronę fsf.org i już chciałem, uruchomić procedurę kiedy mnie właśnie olśniło i wykombinowałem coś, co być może jest tym co wykombinowali w PayPalu.
Napisałem wobec tego jak faktycznie da się system uprościć, czyli myliłem się mówiąc, że się nie da, posypałem głowę pop^W No dobra bez przesady :D
To by było żadne halo, ale jest sposób aby było to coś nowego, dotyczyło mikro płatności, a przykład z opłatami za itemy z gier pasował idealnie.
1. mam konto w serwisie w grze online „kurduple i szyszkożercy” (fantasy, krasnoludy elfy itd)
2. w profilu mojej postaci ustawiam moje konto paypal i raz jeden dokonuję autoryzacji, od teraz paypal wie, ze jak gra „kurduple i szyszkożercy” powie, że mam zapłacić to ja się zgodziłem
3. więc jak jestem zalogowany do gry i moja postać drze ryja, że „Karczmarzu więcej piwa” to paypal owszem zapłaci „w tle”
Jeśli chodzi o coś w tym kierunku to ... cofam, faktycznie da sie zrobić coś nowego co będzie inne niż to co było i generalnie za dużo gadam :D
I najprawdopodobniej wtedy Święty powiedział, WTF, a moja ofiar^W darowizna to gdzie?! Tylko ja nie miałem o tym pojęcia, bo i skąd. :D
Aż tu nagle dziś, otwieram pocztę i widzę nowego maila z tytułem [gnu.org #456929] Przesłano Ci pieniądze!
. Co robi człowiek jak widzi takiego maila? No normalnie, przecież to phishing jakiś, trzeba kliknąć, żeby ubiło śmiecia. Otwieram więc, ale nie jest normalnie, w środku praktycznie pusto, jedno zdanie:
I don't think he has ever contacted us before. You can create a contact record for him using AMT.Oglądam nagłówki, wszystko normalnie. Tylko o co chodzi?! No to jak nie wiem o co chodzi to pytam tego co mi maila przysłał.
No ok, ale ja przecież żadnej darowizny nie wysłałem, choć pamiętamy, że wczoraj chciałem wysłać, taki był PLan, ale że eksperyment okazał się zbyteczny...
Napisałem więc, że nie bardzo rozumiem o co chodzi, zasugerowałem, że jeśli to Gnome Friends to nie jest prawdą, że to pierwszy raz tylko drugi (w mailu od Petera było coś, że to mój pierwszy raz). Jeśli chodzi o FSF (ten drugi ciut więcej wyjaśniający mail od Petera przyszedł z domeny fsf.org nie gnu.org), to faktycznie w czerwcu 2009 wysłałem kilka $ jako darowizna PayPalem, bo sklep FSF nie chciał się dogadać z moją kartą plastik^W płatniczą, i że w sumie to czuję się zagubiony ale ...
And now sit down please ;-) Yesterday I was thinking about sending some money to FSF, but ... just thinking! So your e-mail is probably a kind of Sign from St. Ignucius that I should stop thinking and send few $ now! :D So I will in few minutes, but if the task #456929 is not about „Gnome Friends” please check twice if it is not strange (very strange) mistake.
Reasumując, dostałem Znak, odczytałem Znak, zastosowałem się do instrukcji (które odczytałem). Może dzięki temu mój komputer stanie się teraz lepszym komputerem
:D, ale Emacsa używał nie będę. (vi też nie!) :D
Taaaaak
Drogi panie Bobie Łamago, zanim się Panu jakaś budowa rozleci spieszę donieść, że narzędzie na zdjęciu to suwmiarka i jak nazwa wskazuje służy do mierzenia. Konkretnie dość dokładnego mierzenia, grubości, głębokości lub szerokości (otworu). Klucz francuski natomiast, również jak nazwa wskazuje służy do przykręcania lub odkręcania. Może też zastąpić młotek, taki bonus u francuza. Chciałem Panu zaprezentować fotkę takowego, ale 10 minut łaziłem po garażu, się gdzieś gnojek schował. Spójrz więc sobie pan Panie Bobie Łamago do wikipedii tam na 100% jest fotka i prosty manual.
Się później ludzie dziwią, że ludzkość w masie ma po dwie lewe ręce....
Od przed świętami tak się jakoś porobiło (nieafjnei się porobiło, ale to nie na temat), że mieszkamy kątem u mojej mamy. No i na miejscu jest mój prat który jest japkowy do przesady. iTelefon iKomputer iDysk zewnętrzny iHuk wie co jeszcze. Przyjechałem oczywiście z moim laptokiem, ale nie wziąłem klawiatury tylko wytargałem od młodego iKlawiaturę.
Mały powątpiewał nie wiedzieć czemu, ale nic nie mówił, ja nie powątpiewałem bo w końcu klawiatura pod USB to klawiatura pod USB, podpiąłem i oczywiście działa jak powinno, choć Alt wsadzili tak samo debilnie jak Toshiba w moim laptoku. Gupi pomysł ojjjj gupi! :D
Ale jest śmiesznie. Wczoraj wieczorem młody kliknął był na „Play/Pause” i raczył wyrazić zdziwienie, że zatrzymało totema (kliknął pewnie, żeby wyszydzić ale zręcznie ukrył ;-). Sprawdził później cuda od „głośniej/ciszej i jaśniej/ciemniej”, jak łatwo się domyślić też działało bo czemu by nie.
Ale na prawdę śmiesznie zrobiło się dziś. Mój stary lapcio nie ma sinozębego, więc żeby podpiąć myszkę wtykam hińskeigo BT dongla w USB. A że w tej iKlawiaturze jest wbudowany hub USB. to wetknąłem go tym razem w nią właśnie. Przechodzi mały i ...
- Tej działa Ci w tej klawiaturze USB?„U mnie” oznacza na iKomputer Pro za tysiąc pięćset sto dziewięćset, z najnowocześniejszym iDzikim kotem, więc pozwoliłem sobie byłem prychnąć lekko, bo szczerze mówiąc zostałem zaskoczony.
- A czemu by miało nie działać?
- A nie wiem, bo u mnie nie działa
Anyway, klawiatura całkiem git choć na pierwszy look nie wygląda. Jedno o czym zapomnieli to insert którego nie ma wcale, bo pewnie już prawie nikt nie używa, ja też zwykle nie ale są sytuacje kiedy mi gościa brakuje. Choć tu na uchodźstwie spokojnie przetrwam i bez inserta.
Gógel po raz kolejny zmienił favikonkę. OK poprzednia była brzydka, ale to co zobaczyłem dziś można chyba określić tylko jako
łodafak najwyższej próby.
Ale to jest tylko dziwne ... śmieszną rzecz zobaczyłem całkiem przypadkiem po zalogowaniu się na gmaila. Nawet nie wiem jak to się stało, że przeczytałem ... ale jak przeczytałem, to już było po zawodach!
Chodzi mi konkretnie o WebClip
ponad listą wiadomości, wiadomo treść reklamowa ograniczona do minimum, celem marketoida jest nakłonienie nas do kliknięcia w odnośnik. Musi być krótko, bo miejsca mało ... i w ten sposób dochodzimy do:
Pozwolę sobie zacytować...
dzwi made in weochy - www.garofoli.com - 1000 modeli dzwi z dzewa masywnego szyby aluminioweoraz sztuczne dzewoNie kliknąłem w reklamę mimo iż - przyznaję - przekaz przykuł mnie na dłuższą chwilę i sparaliżował do tego stopnia, że straciłem mowę. :D
Wymyśliliśmy sobie, że na sylwestra zamówimy żarełko u chińczyka i będzie git. Od zamawiania jest Nelka, bo ja się jakoś zawsze gubię, plan zakładał, że odbiorę zamówienie wracając do domu. Obydwoje siedzieliśmy w pracy tylko od mojej strony był dostęp do internetu z przyczyn różnych. No to wygooglałem i podałem numer do "Pekinu". Po 15 minutach Nelka dzwoni, że albo mają zamknięte, albo coś bo telefon głuchy "this is nie ma takiego numera czy coś w ten deseń". Ok, jest jeszcze ta knajpa na Świętym Marcinie - "Azalia", znów Gógel i kolejny numer. Żadna sprawa. Po chwili telefon z informacją (to ważne).
Dodzwoniłam się do Pekinu, zamówiłam będzie czekało!
- Dzień dobry, ja z restauracji Pekin miał Pan odebrać jedzenie
- Ale ja odebrałem!
- A co Pan odebrał?
- Nie wiem, żona zamawiała, zawiozłem do domu i już mnie tam nie ma. Zaraz oddzwonię.
Transport gg czasami pozwala przeżyć poważne zaskoczenie... Może ktoś kiedyś podejmie się analizy musku Jellona. Bo obydwa zwoje generujące rozmowę w stylu:
<9623401> haj kubusmuszą być zajęte czymś naprawdę ważnym :D
<wariat> A Ty kto?
<9623401> karina
<wariat> Karina Paweł? Dziwne :D
Anyway my sie znamy?
<9623401> brat sobie wpisał taki login
<9623401> moze sie poznamy
<wariat> czy li się nie znamy
<wariat> to pa
<9623401> spierdalaj
<wariat> lol
<9623401> no
<9623401> frajerze
<9623401> w okularach
<9623401> czy bez
<wariat> ROTFL
P.S. Wnoszę o ponowne uruchomienie jellonki.blox.pl czy innego podobnego miejsca :D
Tak ... nudzi mi się chyba ciut za bardzo. Zabrakło RSSów w czytniku, a to w sytuacji kiedy trzeba siedzieć prawie bezczynnie do 17tej jest dość frustrującym zajęciem.
Co robi użytkownik kiedy komputer zaczyna do niego gadać? Na początku zapewne się dziwi, ale gdy komputer jest nieustępliwy stara się zrozumieć WTF i grzecznie wykonuje polecenia...
Z jednej strony to śmieszne, z drugiej chyba trochę przerażające ... no ale chyba nikt się nie dziwi dlaczego wszelkiego rodzaju "zagrożenia" trafiają zwykle komputery windzianych ZU, bo "Przecież było napisane, że mam to kliknąć aby zarobić 12000NGN na miesiąc". :D
Serwis BugMeNot oczywiście wszyscy znamy, to obok Mailinatora serwis na swój inny sposób antyspamowy ;-). Generalnie sprawdza się doskonale i wielu sytuacjach, ale jest haczyk. Szeroko rozumiane buractwo nie kuma czasem OCB i pozyskane z bugmenot dane konta zmienia zaraz po zalogowaniu, chyba nie o to chodzi prawda? Przypadkiem trafiłem właśnie na wpis zabezpieczony przed większością Jellonów
Jak wiadomo, dane konta w BugMeNot opisane są za pomocą trzech zmiennych:
Nie, ale wzrok zatrzymał się na ...
think some ;-).
Tak. Nie wiem kto to wymyślił, ale pomysł doskonały i może się sprawdzać jako skuteczny filtr na Jellony, to jak filtr - matko jak to się odmienia - Bayesiański karmiony przez 3 lata burakami :D.
Winda na wirtualnym komputerze nadal się aktualizuje, przed chwilą wyskoczyło jakieś sprawdzanie legalności czy coś, pogrzebało pomieliło ... i na koniec wyświetliło mi stronkę z korzyściami płynącymi z używania legalnego oprogramowania, czyli de facto ofertę jakiegoś softu, kursów i itp.
Kliknąłem Wyświetl wszystkie Bezpłatne oferty
, jedna z nich to:
TopSecret Next Generation Nowy, pełny, 90 dniowy, profesjonalny program szyfrujący f-my G DATA software...Za darmo, i w dodatku pełna 90 dniowa wersja ... ehhh te zalety używani alegalnego oprogramowania :D
Jak sprzedać coś co jest zakazane, opatentowane, nielegalne i na dodatek wszyscy to już mają?, a jednocześnie nie ukraść? Czasami wystarczy tego po prostu nie sprzedawać :D i już. Gdzie? W thinkgeek.com. Jak? A tak:
:D MSPANC
Tak to jest jak lokalizujący software wpadnie w szeroko rozumiany szał lokalizatora. Przeglądałem dziś co zmieniło się w deskbar po upgrade do gnome-2.16 i zaraz po otwarciu okna prefererencji lekko mnie zatkało gdy zobaczyłem
wsp.ani.ałe zakładki. Tak to applet do obsługi del.icio.us ... zresztą chyba nie działa :D
To jest jakoś tak...
Wersja finalna została zapowiedziana na maj 2007. Aktualna wersja alfa jest jeszcze niestabilna i przeznaczona dla deweloperów do celów testowych.No to teraz jest jasne, dlaczego Fx-1.5.x nie wymusza upgrade do Fx-2.0. Nie chodzi o to, jak myślałem, żeby nie drażnić tych którzy świadomie chcą zostać z Fx-1.5 tak długo jak to możliwe (jak długo będzie wspierany przez Mozillę). Po prostu programiści w Mozilla chcą upgradeować Fx-1.5 od razu do wersji 3.0 ... i wszystko jasne :D
Niech żyje wykrywanie przeglądarki po UA i bez zrozumienia problemu. Mój Firefox
przedstawia się jako BonEcho/2.0,
"Mozilla/5.0 (X11; U; Linux x86_64; pl; rv:1.8.1) Gecko/20061122 BonEcho/2.0"
Dzięki czemu jako używający Mozilli jako Primary browser
od wersji Mozilla 0.6 zostałem właśnie zewangelizowany :D
No to mam wolną i niebezpieczną przeglądarkę i mogę ją wymienić na tą samą z inną nazwą, co zapewni mi szybkość i bezpieczeństwo, przynajmniej wg. twórców tego cudaka który lata tam po stronie, a pochodzi chyba od Google. Tego samego Google które... eee nieważne :D
Marvin ~ # LC_ALL="pl_PL" dd if=/dev/zero of=/dev/ttyS0 count=1
1+0 przeczytanych recordów
1+0 zapisanych recordów
skopiowane 512 bajtów (512 B), 0,0606574 s, 8,4 kB/s
Albo ja czegoś nie rozumiem, albo pojawiła się jakaś nowa M$ technologia... oto windziany serwer informuje, mnie przez internet, że mam kłopot z internetem i mam sie kontaktować z ISP.
Jeśli jakimś cudem nie jest to opatentowane to ja bym się pospieszył, można na tym zrobić niezły biznes, np. Gdyby trochę udoskonalić ten system to można sobie wyobrazić przesyłanie stron internetowych do komputerów bez dostępu do internetu, w przypadku użycia GPRS daje to znaczne obniżenie kosztów połączenia .... zaraz, zaraz ... obniżenie kosztów?! To dowodzi, że firma Wielkiego Billa nie ma tego patentu ;-)
Spama dostałem, nic nadzwyczajnego niby, każdy dostaje żadne halo dostać spama ... co innego przez dłuższy czas nie dostawać, ale my tu o rzeczywistości nie SF. No to gdzie ten powód do spamowania
joggera z powodu spama? A w treści ....
---------- Forwarded message ----------
From: standout <that@panac.com&rt;
Date: Nov 16, 2006 5:42 AM
Subject: to navigation searchThis
To: jklawiter@.*
modified Under terms gnu License Copyrights details am. Schoolin led is its firstever! Led its firstever Oregon. Playerfrom to navigation or searchthis article of is about high school!
(...)
Znaczy, że co? Że teraz mogę rozesłać tego spama dalej pod warunkiem, że nie zmienię licencji? Poza tym ktoś powinien do nich napisać, że GNU License Copyrights
wygląda dziwnie ;-)
wariat.org.pl 64.4.8.114 - - [07/Oct/2006:00:51:50 +0200] "GET /~wariat/testcase/first-letter/ HTTP/1.0" 200 5176 "-" "msnbot/1.0 (+http://search.msn.com/msnbot.htm)" VLOG=-
wariat.org.pl 65.54.188.97 - - [09/Oct/2006:09:11:45 +0200] "GET /~wariat/testcase/first-letter/ HTTP/1.0" 200 5193 "-" "msnbot/1.0 (+http://search.msn.com/msnbot.htm)" VLOG=-
*openssl-0.9.8c-r2 (18 Sep 2006)
18 Sep 2006; Mike Frysinger <vapier@gentoo.org> files/gentoo.config-0.9.8, -openssl-0.9.8c-r1.ebuild, +openssl-0.9.8c-r2.ebuild: Force people to re-emerge openssl on i686 so that they get the optimized version. You will probably have to re-emerge openssh/etc... if you experience troubles. Openssl sucks sometimes.
Tekst śpiewany w remixie jest bezsensowny, chociaż posiada wyraźne brzmienie skandynawskie (ew. japońskie). Procesy, którym został poddany utwór Loitumy sprawiły, że tekst otrzymany znacznie różni się od tekstu oryginalnego.
(...)
Strona u znaczącej części odwiedzających powoduje interesujące efekty. Wielu internautów nie przestaje słuchać zapętlonej muzyki nawet po godzinie, chociaż twierdzą, że nie jest to najlepsza muzyka jaką zdarzyło im się słuchać. Niejeden pozostaje przed monitorem, obserwując rytmiczny ruch pora. Piosenka działa podobnie do wielu utworów pop, powodując ciągłe skojarzenia do niej, oraz wymuszając jej nucenie nawet po wyłączeniu. Część słuchaczy potwierdza także, że kwadrans słuchania tej piosenki wyraźnie poprawia ich nastrój. Oprócz miękkiego, rytmicznego i melodyjnego śpiewu, także kolorystyka strony może wpływać kojąco na umysł.
Jatsutsappari titkarilallan titkaritillan titstandullaa
dipidapidallaa ruppatirupiran kurikankukka jakilikankuu,
härtsätsää jaripidabidilla baritsdandillan dillandoo
abarippattaa parippariibadibidibidi stendellandoo,
jabarillasdilla deijadoo
dabadabadabadabadaba duuajavuu
risdan dillan stillan
dobadakadagadagaduuduudejadoo
Czym się różni IV RP od PRL?
Wtedy rząd był w Londynie, a Polacy w kraju
<rainrider> wiesz czemu 13 jest pechowe ?
<oko> ?
<rainrider> bo w leet to oznacza IE.
>PS. nikt nie korzysta z K'meleona? No jak to nikt..? 1339 osób używa Kurcze, o 2 za dużo.:)